Łączna liczba wyświetleń

środa, 12 marca 2014

Rozdział 4

Dochodziła 7:00 rano. Rodzeństwo bardzo szybko wstało na nogi,i zebrało się do szkoły.
-Więc Rydel wybrałaś już  tego jedynego ?-zapytał z błyskiem w oku Riker.
-Tak ale nie wiem jak mu to powiedzieć bo...-odpowiedziała dziewczyna.
-...Jak chcesz możemy iść z tobą.-wtrącił się Rocky.
-Nie ja myślę że sama to załatwię. Ale dzięki.
-Dobra,chodźcie bo się spóźnimy.
-Hola,hola przecież mamy jeszcze godzinę. Gdzie ci tak spieszno ?-zapytała Rydel.
-Wiecie...dostałem się na zajęcia taneczne-odpowiedział Ross.
-No to fajnie a co będziesz tańczył ?
-Jeszcze nie wiem...dzisiaj pierwsza próba.
-To super. Możemy przyjść popatrzeć ?-zapytał Ratliff.
-Pewnie !-krzyknął blondyn.
-To my spadamy.-powiedzieli równocześnie Riker i Ratliff.
-A wy to dokąd ? -zapytała wkurzona siostra.
-Zapisaliśmy się z Ratliffem do szkoły z internatem i chcemy jak najszybciej zobaczyć wyniki...
-No to najwidoczniej sami będziemy szli...prawda Rocky ?
-Aha.-odpowiedział brunet.
Wszyscy byli już w szkole. Riker i Ratliff nie mogli się doczekać aż zobaczą wyniki,błąkali się po korytarzu nagle na Ratliffa wpadła nieznajoma dziewczyna.
-Może byś uważała ?-oburzył się Ratliff.
-Przepraszam.
-Ammm...-za jąkał się. Pomogę Ci.-pomógł jej pozbierać książki.
-Jestem Kelly-podała dłoń.
-A ja Ratliff.
-Cześc...to ja już muszę leciec.
-Pa...-chłopak byl zauroczony dziewczyną.

Pan od przyrody ogłosił że są już wyniki.
-Ok otwieraj pierwszy.
-Nie ty otwieraj pierwszy.
-Nie razem to zróbmy na 3.
-1,2,3...i wtedy twarz Rikera zbladła.
-Ej stary co jest ?
-Nie przyjęli mnie.
-Mnie też nie.   To nic...pamiętasz jaka była umowa trzymamy się razem chodzby nie wiem co.
-Dzięki,stary.-przytulił Ratliffa.

Rydel miała mieszane uczucia z jednej strony kochała Matta ale z drugiej Rogera też... w końcu zadecydowała.
-Roger...ja wiem jak między nami było,ale...-wtedy chłopak pocałował dziewczynę żeby udowodnić jej jak mocno ją kocha.Dziewczyna wybiegła bez słowa.
Gdy Rydel ułożyła sobie to wszystko w głowie chciała porozmawiam z chłopakiem,mimo tego że nie miał ochoty na rozmowę z dziewczyną zgodził się.
-O czym chciałaś porozmawiać ?-zapytał.
-Moja mama mówi że kiedy całuje się z tatą zakochuje się w nim od nowa...ja czegoś takiego nie czułam.
-Jak to?-posmutniał.
-Może,może na początku tak było ale teraz nie...przykro mi.
-To co teraz z nami będzie?
-Przyjaźń ?
-Przyjaźń.-potwierdził.

Rocky,Riker,Rydel i Ratliff przyszli na pierwszy występ Rossa.
-I co zestresowany ?-zapytał Riker.
-Nie dlaczego tak sądzisz ?
-Trzęsą Ci się ręce.
-To pewnie z czegoś innego.
W tym momencie na scenę weszła piękna dziewczyna o kasztanowych włosach ...
-Cześć-podeszła do zakochanego Rossa.
-Hej. Kim jesteś ?
-Mam na imię Laura,będziemy razem tańczyć.
-Że ja z tobą ?
-No tak-przytaknęła.
-No i to mi się podoba.
-Heh,będziemy świetnie się dogadywać -zaśmiała się dziewczyna.

Ratliff i Riker dotarli do domu...brunet cały czas nie mógł przestać myśleć o dziewczynie poznanej na korytarzu.
-Ejj...co cię tak wciągnęło ?
-Ta dziewczyna.
-Kelly ?
-Tak...chyba się zakochałem.
-To widać.
-Naprawdę ?
-Uwierz mi stary.-położył ręke na jego ramieniu.
-Musze się z nią umówić na randkę.
-No to działaj.
-A wiesz przypadkiem znalazłem jej numer chyba wypadł jej kiedy pomagałem podnieść książki.
-To dawaj !!-rozkazał Riker.

Rozmowa:
-Hej.
-Cześć. Kto mówi ?
-Ratliff pamiętasz mnie ?
-Aaa tak..Skąd masz mój numer ?
-Nieważne.Słuchaj Kelly dałabyś się zaprosić na spacer ?
-Jasne.
-To super.Podjadę po Ciebie o 8:00.
-Dobra. Do zobaczenia.
-Cześć.-kiedy odłożył słuchawkę odrazu zaczął tańczyć ze szczęścia.
-Niech zgadnę udało się ?-zapytał Riker.
-Żebyś wiedział.-przytaknął zadowolony chłopak.

C.D.N może ten rozdział mógł mi wyjść odrobinę lepiej i mógłby być trochę dłuższy ale i tam mi się podoba ;) następny dodam w piątek wieczorem...

1 komentarz:

  1. Piszesz coraz lepiej i ciekawiej :D Gratuluję i czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń